Już od paru dni mieszkałam u księdza. Szybko przyzwyczaiłam się do nowego miejsca i trybu życia Derrick'a. Gdy wychodził z plebanii, by odprawić pierwszą mszę, ja biegałam po Central Parku. Oczywiście nie podobało się to Upadłemu, który dalej we mnie siedział. Według niego nie powinnam siedzieć w kościele i czekać aż księdzu uda się wymyślić jak
... Gdy wyszłam z komisariatu postanowiłam przejść się po mieście. Była ładna pogoda. Słońce świeciło na bezchmurnym niebie. Ciepły wiatr rozwiewał mi włosy. Cieszyłam się wolnością i tym, że wciąż żyję. Do kościoła nie było daleko, więc o krótkim spacerze ujrzałam starą budowlę. Widząc ją pogrążyłam się w myślach.
Stój! - Nagle krzyknął Adirael
Gdy policjanci w końcu spisali wszystkie zeznania myślałam, że puszczą mnie wolno. Jednak zakuli mnie w kajdanki i poinformowali, że zostaję zatrzymana na 24 godziny.
Boją się, że zwiejesz. - Wtrącił Adirael.
Dzięki, twoje spostrzeżenie było bardzo trafne. Nie doszłabym do niego bez twojej pomocy.-Odburknęłam w myślach.
O co ci znowu
...Obudziłam się z tępym bólem głowy. Przewróciłam się na drugi bok i usiadłam. Jęknęłam cicho gdy pulsowanie w czaszce nasiliło się. Otworzyłam oczy. Pokój był ciemny, a obraz cały zamazany. Mrugnęłam parę razy, aż wszystko nabrało ostrości. Starałam się pozbierać myśli, lecz nie bardzo mi się to udało. Rozejrzałam się jeszcze raz po pokoju. Byłam
... - Skąd wiesz, jaki mam problem? – Zapytałam cicho, gdy weszliśmy do opustoszałego parku. Zastanawiałam się czy na pewno nikomu nic nie wypaplałam.
- Widziałem Cię na zakończeniu roku. Wystarczyło. – Odpowiedział spokojnym głosem.
- Byłeś tam? Po co? Znowu za mną łazisz? Śledzisz mnie czy co?! –
Po koszmarze sennym, który przyśnił mi się przed chwilą, obudziłam się zdyszana i przerażona wciąż mając przed oczyma tą straszną wizję piekła. Potrząsnęłam głową, opuściłam nogi na chłodną podłogę i schowałam twarz w dłoniach.
- To nie był sen, ani wizja. - Gdy usłyszałam głos Adiraela wyskoczyłam jak oparzona z łóżka rozglądając
Moja historia rozpoczyna sie z końcem roku szkolnego. Dyrektor wlaśnie rozdawał dyplomy, dla tych którzy ukończyli liceum z wyróżnieniem. Z radością muszę przyznać, że znajdowałam się wśrod nich. Naprawdę starałam się przez ten ostatni rok. Siedząc spokojnie na swoim krześle pośród innych uczniów kończacych naukę w tym roku nagle poczułam się
...